Zignorowana reklamacja
Złożyłeś reklamację i nie dostałeś żadnej odpowiedzi. Sklepy masowo ignorują reklamacje wysłane mailem.
Brak odpowiedzi w 14 dni oznacza, że reklamacja została uznana z mocy prawa. Typowa kwota 200 – 3 000 zł
Odpowiadasz na kilka pytań i wrzucasz dowody. My pilnujemy terminów, piszemy wezwanie, wysyłamy je i eskalujemy. Ty tylko klikasz „tak” albo „nie”.
Analiza 0 zł, bez rejestracji Prowizja tylko, gdy odzyskasz pieniądze
14 dni na odpowiedź, 14 dni na zwrot, inny termin po nieudanej naprawie. Jeden przegapiony termin i sprawa stoi.
Pismo, ponaglenie, wniosek do rzecznika. Każdy krok to kolejny wieczór przy komputerze i kolejna rzecz do zapamiętania.
Rzecznik konsumentów pomoże bezpłatnie, ale sprawę i tak prowadzisz Ty. Tu płacisz za to, żeby o niej nie pamiętać.
Wspólny mianownik: sklep jest Ci winien konkretną kwotę i odmawia albo milczy.
Złożyłeś reklamację i nie dostałeś żadnej odpowiedzi. Sklepy masowo ignorują reklamacje wysłane mailem.
Brak odpowiedzi w 14 dni oznacza, że reklamacja została uznana z mocy prawa. Typowa kwota 200 – 3 000 zł
Towar wracał do serwisu i dalej nie działa, a sklep nie chce oddać pieniędzy. Najwyższe kwoty i najmocniejszy ból.
Po nieudanej naprawie lub wymianie możesz odstąpić od umowy i żądać zwrotu ceny. Typowa kwota 500 – 5 000 zł
Odesłałeś zakup w terminie, a przelew nie przyszedł. Najprostsza ścieżka, często wystarcza jedno ponaglenie.
Sklep zwraca płatność w 14 dni od oświadczenia, może wstrzymać do dowodu odesłania towaru. Typowa kwota 150 – 1 500 złTrzy wejścia różnią się tylko treścią wezwania. Od wezwania w dół ścieżka jest wspólna.
Sprawdzamy dwie rzeczy: czy jest konkretna kwota do odzyskania i czy ustawowy termin już minął. Trzy różne sytuacje wchodzą tu jako jedna sprawa z jedną osią czasu.
Piszemy wezwanie z podstawą prawną Twojej sytuacji, wysyłamy je z dowodem nadania i dajemy sklepowi 7 do 14 dni. Ty tylko zatwierdzasz treść jednym kliknięciem.
Większość spraw kończy się właśnie tutaj: sklep przelewa pieniądze i sprawa się zamyka.
Jeśli sklep milczy, dobieramy właściwego rzecznika po Twoim adresie i generujemy wniosek z całą historią sprawy. Wysyłasz go jednym kliknięciem, bez przepisywania czegokolwiek.
Gdy i to nie działa, przekazujemy komplet dokumentów prawnikowi, który może pójść do sądu lub e-sądu. Decyzję zawsze podejmujesz Ty, nie my.
Na koniec: potwierdzasz wpłatę, my pobieramy prowizję od odzyskanej kwoty. Bez zwrotu nie ma prowizji.
Co wysłano, jaki termin biegnie i co będzie dalej. Bez grzebania w skrzynce mailowej.
Wolimy powiedzieć to teraz niż po tym, jak zapłacisz.
Spornik prowadzi czynności: liczy terminy, pisze pisma, wysyła i eskaluje. Nie oceniamy szans w sądzie i nie zastępujemy prawnika.
Jeśli sklep twierdzi, że to uszkodzenie mechaniczne, a Ty że wada fabryczna, trzeba dowodzić wady. Tego na razie nie prowadzimy.
Przy niższych kwotach opłata i prowizja zjadają zbyt dużą część zwrotu. Wtedy taniej wyjdzie Ci napisać samemu.
Prowadzimy tylko sprawy, w których roszczeniem jest kwota pieniędzy. Wynik niepieniężny to inny proces i inny cennik.
Przy sprzedawcy z Azji czy USA polskie i unijne terminy nie działają tak samo, a egzekucja bywa nierealna.
Rzecznik konsumentów, UOKiK i Inspekcja Handlowa pomogą bezpłatnie. Jeśli masz czas prowadzić sprawę sam, to dobra droga.
Bez abonamentu. Analiza zawsze darmowa, prowizja tylko od kwoty, która wróci na Twoje konto.
Kilka pytań, bez zakładania konta. Dowiesz się, czy termin minął i jaka kwota jest sporna.
Płacisz, gdy mówisz „prowadź”. Pokrywa wysyłkę pism, dowody nadania i obsługę sprawy.
Liczona od kwoty, która faktycznie wróciła na Twoje konto. Brak zwrotu to brak prowizji.
Suwak od 150 zł, czyli od najniższej kwoty, przy której prowadzenie sprawy ma dla Ciebie sens.
Stawki przykładowe, do potwierdzenia przed startem. Ceny testujemy na pierwszych sprawach.
Analiza nic nie kosztuje i nie wymaga konta. Dopiero jeśli zdecydujesz, że mamy prowadzić sprawę, zakładasz konto i płacisz za uruchomienie.